Hubert Hurkacz na Roland Garros 2026: Czy Polak wróci do światowej czołówki?
Hubert Hurkacz od początku sezonu intensywnie walczy o powrót do ścisłej światowej elity. Pomimo kilku bardzo dobrych występów, Polak osunął się na odległe miejsce w zestawieniu ATP. Wielkoszlemowy turniej w Paryżu jest jednak doskonałą okazją, by udowodnić swoją wartość i szybko odrobić stracony dystans.

Jak wyglądał początek Huberta Hurkacza w Paryżu?
Polski tenisista udanie zainaugurował zmagania na kortach Roland Garros. W wymagającym pojedynku pierwszej rundy pokonał Hiszpana Jaume Munara wynikiem 6:3, 6:3, 2:6, 6:3.
Zwycięstwo to przyniosło natychmiastowe korzyści:
- Awans w rankingu „live”: Polak przesunął się z 99. miejsca na 88. pozycję.
- Gra o kolejne gratyfikacje: Ewentualny sukces w kolejnym meczu pozwoli mu zainkasować następne 50 punktów do rankingu i umocnić miejsce w pierwszej setce.
Z kim zmierzy się Polak w walce o trzecią rundę?
Poprzeczka w drugim meczu powędruje znacznie wyżej. Przeciwnikiem Huberta Hurkacza będzie reprezentant Stanów Zjednoczonych, Frances Tiafoe.
Amerykanin jest obecnie notowany na wysokim 22. miejscu w rankingu ATP (w turnieju rozstawiono go z numerem 19), co zapowiada niezwykle zaciętą i trudną batalię. Do tej pory obaj panowie mierzyli się ze sobą siedmiokrotnie, a bilans minimalnie sprzyja rywalowi (4-3 dla Tiafoe). Hitowe starcie zaplanowano na czwartek na godzinę 11:00.
Co może przynieść los w kolejnych fazach turnieju?
Jeśli popularny „Hubi” upora się z amerykańską przeszkodą, jego drabinka wcale nie stanie się łatwiejsza, choć z turnieju zdążył już niespodziewanie odpaść najwyżej rozstawiony w tej sekcji Kazach Aleksander Bublik.
W kolejnych etapach na Polaka mogą czekać:
- 3. runda: Zwycięzca z pary Jan-Lennard Struff – Jaime Faria.
- 4. runda i ćwierćfinał: Prawdziwe potęgi światowego tenisa, w tym Grek Stefanos Tsitsipas czy aktualna piąta rakieta świata, Amerykanin Ben Shelton.
Otwarta droga do sportowego awansu
Paryska mączka rzadko bywała ulubioną nawierzchnią wrocławianina, jednak tegoroczny układ drabinki i dobra dyspozycja fizyczna dają nadzieję na satysfakcjonujący wynik. Wygrana z wymagającym Francesem Tiafoe może stać się punktem zwrotnym tego sezonu i dać Hubertowi Hurkaczowi upragniony impuls do błyskawicznego marszu w górę globalnego rankingu.
