Marzenia o złocie prysnęły w finale – Aluron CMC Warta Zawiercie bez szans w starciu z Perugią!

Niestety, siatkarze z Zawiercia nie będą dobrze wspominać tegorocznego finału Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski musieli uznać wyższość rywali z Półwyspu Apenińskiego. Włoska ekipa Sir Sicoma Monini Perugia okazała się zdecydowanie lepsza, pokonując najlepszy zespół w naszym kraju w trzech szybkich setach.

fot. PressFocus

Jak wyglądała dramatyczna walka w premierowej odsłonie?

Mistrzowie Włoch i Polski w pierwszej partii meczu finałowego zaprezentowali poziom, jaki zadowolił nawet najbardziej wybrednych kibiców tej dyscypliny sportu. Był to jedyny moment spotkania, w którym podopieczni polskiego klubu postawili tak twarde warunki:

  • Gra toczyła się cios za cios, punkt za punkt.
  • Żadna z ekip nie była w stanie wypracować bezpiecznej, kilkupunktowej przewagi.
  • Ostatecznie po wojnie nerwów na przewagi lepsi okazali się przedstawiciele ligi włoskiej, wygrywając 29:27.

Dlaczego siatkarze z Zawiercia stracili animusz w drugim secie?

Niestety, porażka po tak zaciętej końcówce w pierwszym secie mocno podcięła skrzydła mistrzom Polski. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Michała Winiarskiego momentalnie stracili dystans na początku partii (8:4) i z każdą minutą byli coraz mocniej spychani do głębokiej defensywy. Rozpędzeni rywale bezlitośnie wykorzystywali każde potknięcie i pewnie zwyciężyli 25:18.

Jak potoczyła się ostatnia partia finałowego starcia?

Ostatni set można śmiało nazwać pełną dominacją graczy z Perugii. Siatkarze z Włoch grali jak w transie, prezentując genialną skuteczność w każdym elemencie rzemiosła siatkarskiego. Wicemistrzowie Europy z Zawiercia byli dla nich w tej fazie spotkania jedynie tłem. Włoska drużyna dokończyła dzieła, wygrywając tę partię 25:15 i triumfując 3:0 w całym meczu.

Mimo wszystko – historyczny sukces „Jurajskich Rycerzy”

Choć porażka w wielkim finale w stosunku 3:0 boli, zespół Aluron CMC Warta Zawiercie ma powody do dumy. Sam awans do ścisłego finału najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie to największy sukces w historii klubu. Srebrny medal Ligi Mistrzów udowadnia, że zawiercianie na stałe weszli do elity europejskiej siatkówki.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.