Co czeka Świątek w Rzymie? Polka poznała rywalki

Iga Świątek wróci do gry w ramach turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie. Reprezentantka Polski zmagania rozpocznie od drugiej rundy, ale wie już, jakie przeszkody mogą na nią czekać na poszczególnych etapach.

Fot. PressFocus

Iga Świątek potrzebuje przełamania – co do tego nie ma wątpliwości. Była liderka rankingu WTA w 2026 roku nie zanotowała jeszcze turnieju, w którym dotarłaby chociażby do półfinału. A gdzie się przełamywać, jak nie w imprezie, w której uwielbia się grać? Raszynianka przystępuje do startu w turnieju WTA 1000 w Rzymie, gdzie w przeszłości triumfowała trzykrotnie.

Tenisistka, która w Rzymie będzie rozstawiona z numerem czwartym, w pierwszej rundzie otrzymała „wolny los” i do gry przystąpi od drugiej rundy. Na inaugurację przyjdzie jej się zmierzyć z lepszą w starciu Amerykanki Caty McNally z Darią Kasatkiną. Polka pierwszy mecz rozegra w czwartek bądź piątek.

Jeśli Świątek wygra premierowy pojedynek, to w trzeciej rundzie może na nią czekać oznaczona „28”, Emma Navarro, Elisabetta Cocciaretto lub zawodniczka, która do turnieu głównego dostała się po przejściu eliminacji. W 1/8 finału los może sparować obecnie trzecią zawodniczkę świata z Dianą Shnaider czy Naomi Osaką.

W potencjalnym ćwierćfinale roi się od bardzo poważnych rywalek – po drugiej stronie kortu mogą stanąć takie zawodniczki, jak: Jessica Pegula, Karolina Muchova czy Lyudmila Samsonova.

Świątek znalazła się w dolnej połówce drabinki, co oznacza, że w półfinale może na nią czekać Elena Rybakina, a starcie z Aryną Sabalenką jest możliwe dopiero w finale.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.