Hurkacz górą w szlagierze. Zagra o finał w Cagliari

Hubert Hurkacz rozkręca się w turnieju rangi ATP Challenger 175 w Cagliari. Polak w piątek, ku niezadowoleniu miejscowych kibiców, w trzech setach okazał się lepszy od Matteo Berrettiniego.

Fot. PressFocus

Hubert Hurkacz po raz pierwszy od dłuższego czasu może mówić o tym, że nabiera rytmu meczowego. Reprezentant Polski podjął decyzję o występie w turnieju ATP Challenger Tour w Cagliari, którego wcześniej nie planował.

Wrocławianin na Sardynii rozegrał już trzy mecze – szczególnie wartościowe było piątkowe zwycięstwo w meczu, w którym niegdyś szósty tenisista świata mierzył się z równie utytułowanym, Matteo Berrettinim.

Lepiej mecz na szczycie rozpoczął Włoch, który w premierowej partii skutecznie neutralizował ataki Hurkacza, a sam odpowiednio wybierał momenty, kiedy korzystał ze swojego atomowego forhendu.

Z każdą kolejną minutą lepiej na korcie czułsię Hurkacz, co miało przełożenie na przebieg meczu w drugim oraz trzecim secie. 29-latek był wręcz bezbłędny przy własnym podaniu (nie stracił go już ani razu), a sam potrafił zrobić pożytek z szans wypracowanych przy serwisie Berrettiniego. To poskutkowało tym, że po ostatniej piłce meczu mógł się cieszyć z wygranej 4:6, 6:3, 6:4.

Hurkacz o miejsce w finale w Cagliari powalczy ze specjalistą od gry na kortach ziemnych, Romanem Burruchagą. Argentyńczyk rozgrywa najlepszy sezon w karierze i obecnie plasuje się na 59. miejscu w rankingu ATP. W tym sezonie zagrał na mączce 22 spotkania i przegrał zaledwie pięć z nich.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.