Nie ma mocnych na Sinnera. Został już tylko finał
Jannik Sinner kontynuuje zwycięską serię – jest niepokonany od 23 spotkań. Brakuje mu jednej wygranej, aby dokonać rzeczy niezwykłej. Jeśli wygra turniej rangi ATP Masters 1000 w Madrycie, to stanie się pierwszym tenisistą w historii, który triumfował w pięciu takich imprezach z rzędu.

W półfinale turnieju rangi ATP Masters 1000 w Madrycie doszło do pojedynku dwóch tenisistów, którzy w ostatnich tygodniach prezentują wysoką formę. Arthurowi Filsowi daleko do Jannika Sinnera, ale jego wyniki są godne uwagi – w Miami dotarł do półfinału, a w Barcelonie sięgnął po końcowy triumf.
To jednak w żaden sposób nie pomogło mu w piątkowym starciu, w którym Sinner od początku do końca dominował. Lider rankingu ATP nie miał żadnych problemów przy własnym podaniu – Francuz nie zdołał sobie wypracować ani jednej szansy na przełamanie. Wręcz przeciwnie, niż Sinner, który miał sześć okazji i skorzystał z trzech.
Sinner potrzebował 87 minut, aby triumfować 6:2, 6:4 i zająć pierwsze miejsce w finale turnieju rangi ATP Masters 1000 w Madrycie. O drugie miejsce w piątkowy wieczór powalczą Alexander Zverev i jego imiennik z Belgii, Alexander Blockx, który jest objawieniem tej imprezy.
Finał będzie miał dla Sinnera podwójną stawkę – po tym, jak wygrywał turnieje w Paryżu, Indian Wells, Miami oraz w Monte Carlo, może dokonać wcześniej nieosiągalnej dla nikogo rzeczy. Jeśli wygra w Madrycie, to będzie pierwszym tenisistą, który triumfuje w pięciu z rzędu imprezach Masters 1000.
