Puchacz znów mistrzem kraju! Tym razem najlepszy w Azerbejdżanie

Wprawdzie do końca obecnego sezonu w azerskiej Premier Lidze do rozegrania zostały cztery kolejki, to jednak najważniejsze rozstrzygnięcia są już znane. Wszystko za sprawą ostatniego meczu Karabachu, który przegrał zaległe spotkanie z Neftci Baku i stracił szanse na wyprzedzenie w tabeli Sabahu, który – z Tymoteuszem Puchaczem w składzie – może świętować zdobycie mistrzostwa Azerbejdżanu!

Fot. PressFocus

Tymoteusz Puchacz w ostatnich latach kariery nie boi się egzotycznych wyzwań – zaczęło się niewinnie, kiedy to w 2022 roku na pół sezonu związał się z tureckim Trabzonsporem i sięgnął z nim po mistrzostwo Turcji. Później przeniósł się do Panathinaikosu. W kolejnych sezonach wybierał bardziej oczywiste kierunki – najpierw bronił barw Kaiserslautern, a w poprzednim sezonie był zawodnikiem angielskiego Plymouth Angle.

Przed obecną kampanią wiele wskazywało, że Puchacz zwiąże się kontraktem z GKS-em Katowice, ale na ostatniej prostej do negocjacji włączył się Sabah Baku. Azerzy okazali się na tyle przekonywujący, że obrońca po raz kolejny wybrał się w nieznane. Z biegiem czasu należy uznać tę decyzję za trafioną, bowiem Puchacz właśnie zyskał miano mistrza Azerbejdżanu!

Jego zespół, Sabah, zapewnił sobie mistrzostwo kraju na cztery kolejki przed końcem sezonu. Stało się tak, gdyż ligowy hegemon, Karabach, przegrał zaległy mecz z Neftci Baku i stracił matematyczne szanse na wyprzedzenie rywali, którzy mają 13 punktów więcej.

Puchacz ważnym ogniwem

Polski obrońca miał ogromny wkład w sukces swojego zespołu – jak dotychczas rozegrał w lidze 27 spotkań, w których zanotował 11 asyst – żaden z piłkarzy w azerskich rozgrywkach nie może się pochwalić takim wynikiem.

Dla Sabah Baku zdobyte mistrzostwo to największy sukces w historii klubu – co więcej jest to przerwanie serii Karabachu, który był mistrzem Azerbejdżanu nieprzerwanie od sezonu 2021/2022.

Puchacz w tym sezonie broni barw mistrza Azerbejdżanu w ramach wypożyczenia z Holstein Kiel. Sabah w przyszłej kampanii powalczy o udział w Lidze Mistrzów – czy z Polakiem w składzie?

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.