Dramaturgia w Atlancie! Hawks obejmują prowadzenie w serii z Knicks
Wielka euforia zapanowała w hali w Atlancie. Po wyrwaniu jednego zwycięstwa w Nowym Jorku, zawodnicy Atlanta Hawks wykorzystali atut własnego parkietu pokonując New York Knicks 109:108. Dzięki tej wygranej „Jastrzębie” obejmują prowadzenie 2-1 w serii pierwszej rundy play-off NBA.

Jak doszło do zwycięstwa w ostatnich sekundach?
Walka o zwycięstwo toczyła się do ostatniego tchu, a losy spotkania ważyły się do końcowej syreny. Bohaterem wieczoru został pozyskany w trakcie sezonu, doświadczony C.J. McCollum:
- Na 12,5 sekundy przed końcową syreną oddał precyzyjny rzut z półdystansu, który wyprowadził jego zespół na jednopunktowe prowadzenie.
- Zimna krew weterana pozwoliła Hawks przetrwać ostatnią akcję rywali i dowieźć zwycięstwo do końca.
Kto poprowadził Hawks do triumfu?
O sukcesie gospodarzy, obok woli walki i determinacji, przesądziła fenomenalna postawa liderów, którzy udźwignęli ogromną presję play-offów. Najbardziej wyróżnili się:
- Jalen Johnson: Bliski triple-double, zanotował 24 punkty, 10 zbiórek i 8 asyst.
- C.J. McCollum: Autor decydującego rzutu, zdobywca 23 punktów.
- Jonathan Kuminga: Wspierał zespół agresywną grą, dorzucając 21 „oczek”.
Dlaczego New York Knicks musieli uznać wyższość rywali?
Głównym powodem porażki ekipy z Nowego Jorku była fatalna skuteczność, szczególnie w rzutach z dalekiego dystansu. Drużyna Knicks trafiała zaledwie 10 na 35 prób za trzy punkty, co przy tak wyrównanym meczu okazało się decydujące.
Dla polskich fanów niepokojące są wieści dotyczące rotacji składu:
- Jeremy Sochan po raz trzeci z rzędu spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych.
- Trener Knicks wciąż nie zdecydował się dać Polakowi szansy na parkiecie w fazie play-off.
Zwycięstwo Hawks stawia ich w bardzo komfortowej sytuacji przed kolejnym starciem. Czwarte spotkanie serii również zostanie rozegrane w Atlancie, gdzie „Jastrzębie” spróbują wykorzystać impet i przybliżyć się do awansu do kolejnej rundy. Czy Knicks znajdą sposób na poprawienie skuteczności i odrobienie strat? Przekonamy się już niebawem.
