Kolejna wygrana Hurkacza. Nieco ponad godzina na korcie
Hubert Hurkacz bardzo długo czekał na wygrany mecz, ale jak już się przełamał, to nie zamierza się zatrzymywać. W środę w turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo okazał się lepszy od Fabiana Marozsana, co dało mu awans do trzeciej rundy w tej imprezie.

Hubert Hurkacz po siedmiu z rzędu porażkach odnalazł zwycięską ścieżkę w Monte Carlo, gdzie w turnieju rangi ATP Masters 1000 w pierwszej rundzie pokonał Luciano Darderiego.
Wrocławianin nie zadowolił się wyłącznie przerwaniem czarnej serii, bowiem w środę odnotował kolejne zwycięstwo. W ostatnim rozpoczętym tego dnia meczu w księstwie Monako nie dał żadnych szans Fabianowi Marozsanowi, z którym wygrał 6:2, 6:3. To był wybitny mecz w wykonaniu aktualnie 74. zawodnika świata. Trzykrotnie przełamał serwis rywala, a sam nie dał mu ku temu ani jednej szansy. Posłał siedem asów serwisowych i nie popełnił ani jednego podwójnego błędu. Całe spotkanie trwało zaledwie 72 minuty.
29-latek wie, z kim przyjdzie mu zmierzyć się w walce o ćwierćfinał. Jego następnym rywalem w Monte Carlo będzie ulubieniec miejscowych kibiców, reprezentant gospodarzy, Valentin Vacherot. Objawienie ostatnich miesięcy w męskim tenisie w środę sprawiło niespodziankę i wygrało z faworyzowanym Lorenzo Musettim. Polak i Monakijczyk nie mieli okazji mierzyć się w przeszłości.
Hurkacz, jeśli wygra kolejny mecz, powtórzy w Monte Carlo najlepszy wynik. Niegdyś szósty tenisista świata jak dotychczas tylko jeden raz, w 2022 roku, dotarł w tym turnieju do ćwierćfinału.
