Król jest tylko jeden – LeBron James detronizuje Kareema Abdul-Jabbara i bije rekord wszech czasów
LeBron James po raz kolejny udowadnia, że czas się go nie ima. Po zwycięstwie Los Angeles Lakers nad Cleveland Cavaliers (127:113), legendarny zawodnik zapisał na swoim koncie 1229. wygraną w karierze, oficjalnie wyprzedzając w tej klasyfikacji dotychczasowego lidera, Kareema Abdul-Jabbara.

Jak LeBron James stał się największym zwycięzcą w historii NBA?
Najnowszy rekord obejmuje łączną liczbę zwycięstw odniesionych zarówno w sezonie zasadniczym, jak i w fazie play-off. James konsekwentnie budował swoją dominację przez ponad dwie dekady gry na parkietach najlepszej ligi świata.
Obecny bilans gwiazdora „Jeziorowców” prezentuje się następująco:
- 1045 zwycięstw w sezonie zasadniczym.
- 184 zwycięstwa w fazie play-off.
- Do pobicia pozostał jeszcze rekord wygranych wyłącznie w sezonie regularnym – aby wyprzedzić w tej kategorii Abdul-Jabbara, LeBron potrzebuje jeszcze 30 zwycięstw.
W jakich kategoriach LeBron James nie ma sobie równych?
Dla Jamesa bicie rekordów stało się niemal rutyną. Amerykanin od lat systematycznie wymazuje nazwiska legend z kart historii NBA, będąc obecnie numerem jeden w najbardziej prestiżowych zestawieniach.
Ten wybitny gracz jest już liderem wszech czasów w kategoriach:
- Liczba zdobytych punktów (najskuteczniejszy strzelec w historii).
- Liczba rozegranych meczów (symbol niesamowitej wytrzymałości).
- Występy w Meczach Gwiazd (All-Star Game).
Czy Los Angeles Lakers są gotowi na podbój fazy play-off?
Świetna dyspozycja lidera przekłada się na wyniki całego zespołu z „Miasta Aniołów”. Wygrana z Cavaliers nie tylko przypieczętowała indywidualny sukces Jamesa, ale również zagwarantowała drużynie pewny udział w fazie play-off.
Los Angeles Lakers zajmują obecnie trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Eksperci podkreślają, że przy obecnej formie i stabilizacji składu, ekipa z Kalifornii będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do walki o mistrzowski pierścień.
Trudno znaleźć słowa, które w pełni oddałyby fenomen LeBrona Jamesa. W wieku, w którym większość sportowców dawno przebywa na emeryturze, on nie tylko rywalizuje z młodszymi o pokolenie atletami, ale wręcz dyktuje warunki na parkiecie. Jego dążenie do doskonałości i dbałość o ciało sprawiły, że granica tego, co możliwe w zawodowym sporcie, została przesunięta o kolejne lata.
