Hurkacz ma dość! Koniec współpracy z trenerem i rankingowy zjazd Polaka

Najlepszy polski tenisista oficjalnie ogłosił zakończenie współpracy z chilijskim szkoleniowcem Nicolasem Massu. Choć ich wspólna droga rozpoczęła się zaledwie w listopadzie 2024 roku, to brak sportowych sukcesów i narastający kryzys formy doprowadziły do natychmiastowego rozstania.

fot. PressFocus

Dlaczego oczekiwania wobec Nicolasa Massu nie zostały spełnione?

Zatrudnienie Massu miało być nowym otwarciem dla Huberta Hurkacza. Chilijczyk miał za zadanie wprowadzić do gry Polaka więcej agresji i urozmaicenia, przekształcając go w gracza dominującego na każdej nawierzchni. Realizację tej wizji brutalnie przerwały jednak problemy zdrowotne:

  • Nawracająca kontuzja kolana: Uraz uniemożliwił systematyczny rozwój i wprowadzanie zmian technicznych.
  • Brak progresu w stylu gry: Mimo zapowiedzi, tenis „Hubiego” nie stał się bardziej ofensywny, co było głównym celem trenera.

Czy fatalna seria porażek przelała szalę goryczy?

Wyniki sportowe w ostatnich miesiącach były dla kibiców szokujące. Hubert Hurkacz zanotował czarną serię 7 porażek z rzędu, co bezpośrednio przełożyło się na katastrofalną sytuację w światowym zestawieniu:

  • Bolesna wpadka: Przegrana z niżej notowanym Ethanem Quinnem stała się symbolicznym końcem współpracy z chilijskim sztabem.
  • Drastyczny spadek w rankingu: Polak, który jeszcze niedawno zajmował rekordowe 6. miejsce na świecie, obecnie osunął się aż na 72. pozycję.

Czy to odpowiedni moment na szukanie nowego szkoleniowca?

Decyzja o zmianach zapadła w niezwykle newralgicznym punkcie sezonu. Hurkacz decyduje się na budowę nowego sztabu na zaledwie:

  • Dwa miesiące przed French Open,
  • Trzy miesiące przed Wimbledonem, czyli turniejem, na którym tradycyjnie radził sobie najlepiej.

Jest to ruch wysoce ryzykowny, gdyż nowy trener będzie miał bardzo mało czasu na ustabilizowanie formy zawodnika przed najważniejszymi startami roku.

Co czeka Huberta w najbliższej przyszłości?

Hubert Hurkacz znalazł się na zakręcie, który może zdefiniować resztę jego kariery. Powrót do pierwszej dziesiątki rankingu z tak odległej pozycji będzie wymagał nie tylko pełnego wyleczenia kolana, ale przede wszystkim znalezienia mentora, który przywróci mu pewność siebie. Nowy szkoleniowiec przejmie zawodnika w głębokim kryzysie, ale z ogromnym potencjałem, który wciąż drzemie w polskim tenisiście.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.