Historyczny wieczór Wojciecha Szczęsnego na Camp Nou

W rewanżowym starciu Ligi Mistrzów FC Barcelona rozbiła Newcastle United aż 7:2 pieczętując awans do ćwierćfinału. Choć Robert Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, to Wojciech Szczęsny przeszedł do historii klubu bijąc rekord, który wydawał się nieosiągalny dla zawodnika w jego wieku.

fot. PressFocus

Jak doszło do niespodziewanego wejścia Polaka na boisko?

Sytuacja zmieniła się dynamicznie w 82. minucie spotkania. Podstawowy golkiper „Dumy Katalonii” Joan Garcia zasygnalizował kontuzję łydki, co wymusiło natychmiastową reakcję trenera. Na murawie pojawił się Wojciech Szczęsny.

Mimo że Polak rozegrał już dla Barcelony blisko 40 spotkań, to wszystkie poprzednie mecze odbywały się na obiekcie zastępczym. Wynikało to z przedłużającego się remontu głównej areny klubu. Wczorajszy wieczór był więc dla niego sentymentalnym i sportowym przełomem.

Dlaczego ten debiut był tak wyjątkowy?

Pojawienie się Szczęsnego na murawie odnowionego stadionu sprawiło, że stał się on najstarszym zawodnikiem w historii FC Barcelony, który zaliczył swój pierwszy oficjalny występ na legendarnym Camp Nou. Polak udowodnił, że na wielki debiut nigdy nie jest za późno, nawet po rozegraniu kilkudziesięciu meczów w barwach tego samego klubu na innych boiskach.

Kto jeszcze znajduje się w rankingu najstarszych debiutantów?

Wojciech Szczęsny wchodząc na boisko w wieku 35 lat i 335 dni zdetronizował dotychczasowych liderów tego zestawienia. Czołówka rankingu najstarszych graczy debiutujących na Camp Nou prezentuje się następująco:

  • Wojciech Szczęsny: 35 lat i 335 dni
  • Lilian Thuram: 34 lata i 233 dni
  • Robert Lewandowski: 33 lata i 358 dni
  • Demetrio Albertini: 33 lata i 169 dni
  • Sergio Aguero: 33 lata i 138 dni

Wyczyn polskiego bramkarza to piękna klamra spinająca jego dotychczasową przygodę w stolicy Katalonii. Statystyka ta pokazuje również, jak specyficzny był okres remontu stadionu, który sprawił, że kluczowi gracze musieli czekać wiele miesięcy na występ w „świątyni” futbolu. Szczęsny, jako doświadczony mentor i solidny zmiennik zapisał się złotymi zgłoskami w księdze rekordów jednego z największych klubów świata.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.