Miami: Hurkacz i Majchrzak znają rywali. Będzie rewanż za Australię?

Dwóch reprezentantów Polski stanie na starcie turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak wiedzą, z kim przyjdzie im zainaugurować zmagania na Florydzie. To będzie szczególnie ważny występ dla wrocławianina, który od blisko dwóch miesięcy czeka na zwycięstwo.

Fot. PressFocus

Hurkacz potrzebuje przełamania

Hubert Hurkacz w 2026 roku wrócił do gry po blisko sześciu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją. Początek był obiecujący, bowiem były szósty tenisista świata świetnie zaprezentował się w ramach United Cup, ale następnie wpadł w spory kryzys. Wrocławianin ostatni mecz wygrał 20 stycznia (pierwsza runda Australian Open). Od tego czasu poniósł sześć porażek z rzędu – ostatni raz taką czarną serię miał w 2021 roku, kiedy to od kwietnia do czerwca przegrał właśnie sześć meczów z rzędu. Przełamanie nastąpiło na Wimbledonie, gdzie dotarł aż do półfinału.

Dla 29-latka kolejną okazją do powrotu na właściwe tory będzie turniej w Miami, w którym zagra po raz pierwszy od 2024 roku. Jego rywalem w pierwszej rundzie będzie Ethan Quinn, który w tym roku już raz go pokonał. Co ciekawe – to właśnie ten mecz rozpoczął serię porażek Hurkacza.

Polak ma świetne wspomienia z Miami – w 2021 roku wygrał ten turniej, co jest jego jednym z największych sukcesów. W 2022 roku dotarł do półfinału, a w ostatnim występie, w 2024 roku, zakończy zmagania na czwartej rundzie.

Trudne losowanie Majchrzaka

Rywala w Miami poznał także Kamil Majchrzak, który w pierwszej rundzie skrzyżuje rakiety z Miomirem Kecmanoviciem. Obecnie 58. tenisista świata to zawodnik, który w przeszłości zdecydowanie nie leżał Piotrkowianinowi. Jak dotychczas mierzyli się pięciokrotnie i cztery razy górą był Serb – Majchrzak jedyne zwycięstwo zanotował w 2019 roku.

Obaj reprezentanci Polski po ewentualnych zwycięstwach w drugiej rundzie trafią na rozstawionych rywali – Hurkacz może trafić na Caspera Ruuda, a Majchrzak może zostać rywalem Learnera Tiena.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.