Kacper Tomasiak znów nagrodzony. W Predazzo można… zjeść pizzę na jego cześć!

Nie milkną echa wybitnego występu Kacpra Tomasiaka na niedawno zakończonych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Trzykrotny medalista olimpijski w skokach narciarskich bywa doceniony na różne sposoby, także te niezwykle oryginalne! W wyjątkowy sposób, zresztą podobnie, jak lata temu Adam Małysz, został uhonorowany przez włoskiego kucharza.

Fot. PressFocus

„Tomasiakomania” ruszyła!

Kacper Tomasiak niewątpliwie stał się jednym z najgłośniejszych i najbardziej rozchwytywanych nazwisk w polskim sporcie. Ma to związek z jego niesamowitym wyczynem podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, skąd przywiósł trzy medale. Zaczął od srebra na skoczni normalnej, do którego dołożył brąz z rywalizacji na skoczni dużej. Występ na ZIO zwieńczył kolejnym medalem koloru srebrnego zdobytym w konkursie duetów.

Śmiało można mówić o „Tomasiakomanii”, która wybuchła nie tylko w Polsce, ale także poza granicami naszego kraju. Sukces naszego skoczka postanowiono docenić także we Włoszech, gdzie włoski kucharz prowadzący popularną pizzerię w Predazzo uhonorował go w niesamowity sposób.

Pizza „Kacper Tomasiak”

W lokalu Millenium, który prowadzi Michele Zanotti, już wkrótce będzie można zamówić pizzę o nazwie „Kacper Tomasiak”. Jak łatwo można się domyślić – ma to być uhonorwanie młodego skoczka za występy na skoczniach w Predazzo. Kucharz wykonał już nawet wersję testową, w której skład wchodziły sos pomidorowy, ser, salami, papryka, kukurydza oraz sos jogurtowy.

Co ciekawe – to nie pierwszy raz, kiedy w jego lokalu polski skoczek może liczyć na taki zaszczyt. Ponad 20 lat temu w karcie znalazła się pizza na cześć Adama Małysza, która nosiła nazwę „Adam Małysz 136”. Wówczas Zanotti wpadł na taki pomysł po tym, jak Polak wygrał mistrzostwo świata w Predazzo w 2003 roku.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.