Sensacja na szczycie Ekstraklasy. Zagłębie wiceliderem

Sezon 2025/2026 w Ekstraklasie jest niezwykle szalony – właściwie od pierwszej kolejki mamy do czynienia z nieoczekiwanymi rezultatami, do których dochodzi tydzień po tygodniu. Na zakończenie 22. kolejki Zagłębie Lubin wygrało na wyjeździe z Lechią Gdańsk i zostało wiceliderem tabeli.

Fot. PressFocus

Koniec wielkiej serii Lechii Gdańsk

Lechia Gdańsk przez długi czas była jednym z poważniejszych kandydatów do spadku z PKO BP Ekstraklasa – optymizmem nie napawały wyniki w pierwszej części sezonu, a dodatkowo zespół został ukarany odjęciem pięciu punktów. Tymczasem podopieczni Johna Carvera obecnie plasują się w środku stawki i zdecydowanie im bliżej walki o pierwszą połowę tabeli, niż zamieszanie się w walkę o utrzymanie.

Gdański zespół do poniedziałkowego starcia w 22. kolejce Ekstraklasy przystąpił jako niepokonany w tych rozgrywkach od… 3 listopada 2025 roku! Od tego czasu Lechia wygrała pięć meczów i zanotowała dwa remisy.

Rozpędzona Lechia została zatrzymana przez równie dobrze radzące sobie Zagłębie Lubin. Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego zanotowali zabójczy początek meczu – pierwszą bramkę za sprawą Michała Grzybka zdobyli już w trzeciej minucie, a po 27. minutach prowadzili 2:0 (trafienie Marcela Ryguły). Taki wynik utrzymał się do końca spotkania.

Jak długo Zagłębie będzie na szczycie?

Zagłębie Lubin niepozornie włączyło się do walki o najwyższe cele w tym sezonie PKO BP Ekstraklasa – popularni „Miedziowi” wygrali trzy z ostatnich pięciu meczów, czego efektem jest 35 oczek w tabeli i drugie miejsce.

Lubinianie w 23. kolejce rozegrają mecz na szczycie z Wisłą Płock. Płocczanie znajdują się jednak na przeciwnym biegunie – rozpoczynali 2026 rok na szczycie tabeli Ekstraklasy, ale od tego czasu wygrali tylko jeden mecz, ostatnio ponosząc trzy porażki z rzędu. Takie rezultaty spowodowały spadek na szóste miejsce.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.