Kryzys w Tychach: Czy Łukasz Piszczek zdoła uratować GKS przed spadkiem?

Zatrudnienie Łukasza Piszczka na stanowisku pierwszego trenera GKS-u Tychy miało być nowym otwarciem i impulsem do walki o najwyższe cele. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – zamiast marszu w górę tabeli, kibice w Tychach drżą o ligowy byt, obserwując najdłuższą serię meczów bez zwycięstwa od lat.

fot. PressFocus

Jak długo trwa czarna seria bez zwycięstwa?

Sytuacja drużyny z Tychów jest dramatyczna. Fani tyskiego zespołu na komplet punktów czekają już niemal pół roku. Po raz ostatni powody do radości mieli 21 sierpnia, kiedy to GKS pokonał na wyjeździe Puszczę Niepołomice 2:1.

Od tamtego momentu zespół wpadł w spiralę niemocy, która trwa już 16 spotkań. Nawet ostatnie starcie na własnym stadionie z Odrą Opole, zakończone remisem 1:1, nie przyniosło przełamania, na które wszyscy liczyli.

Jak wygląda bilans Łukasza Piszczka na ławce trenerskiej?

Łukasz Piszczek objął stery w klubie w listopadzie 2025 roku. Choć były reprezentant Polski dysponuje ogromnym doświadczeniem zawodniczym i wielkimi ambicjami, jego początki w roli pierwszego szkoleniowca są niezwykle trudne.

Dotychczasowy bilans pod jego wodzą to:

  • 5 rozegranych spotkań,
  • 0 zwycięstw,
  • 2 remisy,
  • 3 porażki.

Największym ciosem dla wizerunku drużyny była dotkliwa lekcja futbolu od Miedzi Legnica, która zakończyła się pogromem 1:6. To spotkanie obnażyło liczne braki w defensywie tyskiego zespołu, nad którymi sztab szkoleniowy musi pilnie popracować.

Czy widmo spadku stanie się rzeczywistością?

Nikt w Tychach nie zakładał, że zespół z takim potencjałem i z tak uznanym nazwiskiem na ławce będzie bił się o przetrwanie. Obecnie GKS Tychy zajmuje 16. miejsce w tabeli 1. Ligi, co oznacza realne zagrożenie degradacją do niższej klasy rozgrywkowej.

Dla Łukasza Piszczka to prawdziwy chrzest bojowy. Wybór GKS-u jako miejsca debiutu w roli pierwszego trenera nie był pójściem na łatwiznę, ale obecna skala trudności przerosła najczarniejsze scenariusze.


Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla przyszłości klubu oraz trenerskiej marki Łukasza Piszczka. Aby uniknąć katastrofy, zespół musi odzyskać pewność siebie i zacząć punktować. Czas ucieka, a margines błędu w walce o utrzymanie w 1. Lidze niemal całkowicie się wyczerpał.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.