Zmienne szczęście polskich tenisistek. Linette gra dalej w Dubaju

Dwie reprezentantki Polski w niedzielę przystąpiły do rywalizacji w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Dubaju. Najpierw na kort wyszła Magdalena Fręch, która dostała się do głównej drabinki jako „szczęśliwa przegrana”. Następnie zaprezentowała się Magda Linette, która wywalczyła awans do kolejnej fazy.

Fot. PressFocus

Fręch nie pomogła szczęściu

Magdalena Fręch pierwotnie swój udział w turnieju WTA 1000 w Dubaju zakończyła na porażce w drugiej rundzie eliminacji. Polka jednak skorzystała z wycofań się tenisistek z głównej drabinki i wskoczyła do niej jako „szczęśliwa przegrana”. Zresztą podobnie, jak jej rywalka, Peyton Stearns.

Niestety to Amerykanka lepiej odnalazła się w nowej rzeczywistości. Obecnie 55. zawodniczka rankingu WTA potrzebowała 83 minut, aby odnieść zwycięstwo 6:4, 6:2.

Pierwszy raz Linette

Ku zadowoleniu polskich kibiców losu Fręch nie podzieliła inna nasza rodaczka, Magda Linette. Doświadczona tenisistka w meczu pierwszej rundy pokazała się z bardzo dobrej strony. Mimo przegranego premierowego seta w spotkaniu przeciwko Lulu Sun, zdołała poprawić swoją grę i odwrócić losy rywalizacji.

Poznanianka po niespełna dwóch godzinach spędzonych na korcie mogła się cieszyć z wygranej 4:6, 6:4, 6:1. Zwycięstwo to jest podwójnie cenne, bowiem Linette po raz pierwszy w karierze zaznała smaku zwycięstwa w tej imprezie!

34-latka o kolejne zwycięstwo w Dubaju powalczy z Ekateriną Alexandrovą – obecnie 10. tenisistką świata oraz zawodniczką rozstawioną z numerem osiem. Zadanie nie będzie łatwe, ale Polka wie, jak wygrywać z Rosjanką. Obie tenisistki w przeszłości mierzyły się sześć razy – czterokrotnie z tych pojedynków górą wychodziła nasza rodaczka.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.