Zwrot akcji w sprawie Sochana! Odchodzi z San Antonio Spurs

Jeremy Sochan nie jest już koszykarzem San Antonio Spurs. Reprezentant Polski porozumiał się ze swoim klubem w sprawie rozwiązania kontraktu i stał się wolnym graczem. Teraz będzie musiał zadecydować, w którym zespole z NBA zakotwiczy.

Fot. PressFocus

A jednak – Sochan zmieni barwy klubowe

O tym, że Jeremy Sochan może opuścić San Antonio Spurs, mówiło się od dłuższego czasu. W ubiegły czwartek zamknęło się jednak okienko wymian w NBA i wszystko wskazywało, że polski koszykarz pozostanie w klubie do końca sezonu. Jedynym scenariuszem, w którym mogło dojść do roszad, było porozumienie na linii zawodnik – klub w sprawie rozwiązania kontraktu. I tak się stało.

Jeremy Sochan i San Antonio Spurs porozumieli się w sprawie jego odejścia z klubu, co pozwoli zawodnikowi wybranemu do grona najlepszych debiutantów w 2023 roku, stać się wolnym zawodnikiem. Sochan będzie wybierać spośród wielu zainteresowanych drużyn – najpierw poinformował renomowany dziennikarz ESPN, Shams Charania.

Jakiś czas później doniesienia zostały oficjalnie potwierdzone przez San Antonio Spurs.

Gdzie zagra Sochan?

Wcześniej oferty transferowe za jedynego Polaka w NBA składały Phoenix Suns, Chicago Bulls czy New York Knicks. W sytuacji, kiedy Sochan jest wolnym zawodnikiem, należy się spodziewać, że chętnych na jego zakontraktowanie będzie więcej. Finalnie to sam koszykarz zadecyduje, gdzie zagra. Najbardziej prawdopodobną opcją jest podpisanie kontraktu do końca sezonu, choć nie jest wykluczone, że jakiś zespół pokusi się na dłuższą umowę.

Sochan w San Antonio Spurs – podsumowanie

Silny skrzydłowy trafił do San Antonio Spurs w 2022 roku, kiedy to został wybrany w drafcie z numerem 9. W pierwszych trzech sezonach był ważym punktem zespołu (w każdym sezonie spędzał na boisku ponad 25 minut na mecz, a jego średnia punktowa wynosiła ponad 11 pkt/mecz) – później sytuacja się odmieniła. Wszystko zaczęło się od braku porozumienia odnośnie nowego kontraktu. Od początku kampanii 2025/2026 stracił miejsce w rotacji i rzadko pojawiał się na parkiecie. Kluczowe były także problemy zdrowotne, które dopadały go bardzo często.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.