Na mecie polały się łzy szczęścia. Świetny wynik Polek na IO!

Środowy wieczór w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 był bardzo udany dla polskich saneczkarek. Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska świetnie zaprezentowały się w kobiecych dwójkach, które zadebiutowały w programie IO.

Fot. PressFocus

Nowość na IO z istotnym udziałem biało-czerwonych

Po raz pierwszy w historii Zimowych Igrzysk Olimpijskich, w trakcie Mediolan-Cortina 2026, w programie rywalizacji znalazły się kobiece dwójki w saneczkarstwie. Konkurs odbył się z udziałem reprezentantek Polski – na starcie stanął duet Nikola Domowicz oraz Dominika Piwkowska.

Polki rywalizację zaczęły od niezłego zjazdu, choć nie uchroniły się od drobnych błędów, które miały znaczący wpływ na ich czas – wynik 54.247 sekund dał im ósmą pozycję na półmetku.

Wyraźna poprawa miała miejsce w drugim ślizgu. Biało-czerwone były wyraźnie szybsze, niż za pierwszym razem i tym razem na mecie zameldowały się z czasem 53.989 sekund. Dzięki temu reprezentantki zanotowały awans – wyprzedzenie Chinek oraz Ukrainek pozwoliło zakończyć rywalizację na szóstym miejscu.

Polskie saneczkarstwo od ponad 40 lat czekało na tak wysoką lokatę na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Domowicz i Piwkowska nie ukrywały radości ze swojego rezultatu – telewizyjne kamery uwieczniły, jak saneczkarki płakały ze szczęścia.

Złoty medal dla gospodyń

Najlepsze w dwójkach kobiet okazały się reprezentantki Włoch. Andrea Voetter i Marion Oberhofer wykorzystały przewagę własnego toru. Srebrny medal zajęły Niemki – Dajana Eitberger oraz Magdalena Matschina, a najniższym stopniu podium stanęły Selina Egle i Lara Kipp reprezentujące Austrię.

Wyniki po 2. przejeździe dwójek kobiet w saneczkarstwie:

1. Włochy (Andrea Voetter/Marion Oberhofer) 1:46.284
2. Niemcy (Dajana Eitberger/Magdalena Matschina) 1:46.404
3. Austria (Selina Egle/ Lara Kipp) 1:46.543
6. Polska (Nikola Domowicz/Dominika Piwkowska) 1:48.236

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.