Obeszło się bez sensacji. Świątek odwróciła mecz w Dosze
Zgodnie z przewidywaniami Iga Świątek zameldowała się w ćwierćfinale turnieju WTA w Dosze. Nieoczekiwanie Daria Kasatkina sprawiła wiceliderce światowych list spore problemy. Polka była zmuszona do potwierdzenia swojej wyższości na dystansie trzech setów.

Falstart bez konsekwencji
Iga Świątek była murowaną faworytką środowego starcia z Darią Kasatkiną. W końcu było to starcie wiceliderki rankingu WTA z 61. rakietą świata, która w ostatnich miesiącach nie znajduje się w najlepszej formie. Co więcej – reprezentantka Polski uwielbia grać z tą rywalką. Wprawdzie Kasatkina wygrała ich pierwsze starcie, które miało miejsce w 2020 roku w Eastbourne, to jednak w sześciu kolejnych spotkaniach górą była raszynianka.
Pierwszy set w ramach drugiej rundy turnieju WTA w Dosze mógł wskazywać, że Kasatkina ma ochotę na przerwanie tej serii. Doświadczona tenisistka już w pierwszym gemie przełamała serwis Świątek. Wydawało się, że wszystko szybko wróciło do kontroli, bo Polka od stanu 1:3 wygrała cztery gemy z rzędu, ale wtedy znowu doszła do głosu Australijka. W efekcie nieoczekiwanie zapisała na swoim koncie premierową odsłonę.
Dominacja Świątek w dalszej części meczu
Wiceliderka rankingu WTA błyskawicznie udowodniła, że to, co wydarzyło się w pierwszym secie, było wyłącznie wypadkiem przy pracy. Świątek wyszła na kort odmieniona i natychmiast było widać tego efekty – zdominowała rywalizację, a Kasatkina do końca meczu zdołała już wygrać zaledwie dwa gemy.
Mecz trwał dwie godziny oraz 17 minut i zakończył się zwycięstwem faworytki 5:7, 6:1, 6:1. Swiątek zapisała na swoim koncie siedem asów serwisowych, popełniła cztery podwójne błędy. Osiem razy przełamała serwis rywalki, a sama cztery razy przegrała własne podanie.
W ćwierćfinale powtórka z ubiegłego roku
Świątek zna rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w ćwierćfinale. Będzie nią Maria Sakkari, która w środę pokonała Varvarę Grachevą. Co ciekawe – Polka i Greczynka mierzyły się Dosze także w 2025 roku. Wówczas, w drugiej rundzie, pewnie wygrała Polka. Bilans ich bezpośrednich starć wynosi 4-3 na korzyść naszej rodaczki. Ostatni raz Sakkari znalazła na nią sposób w 2021 roku na WTA Finals.
