Trzęsienie ziemi w Londynie: Thomas Frank zwolniony z Tottenhamu!
Wczorajsza porażka z Newcastle (1:2) przelała czarę goryczy w północnym Londynie. Zarząd Tottenhamu Hotspur podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu kontraktu z Thomasem Frankiem. Zespół, który jeszcze niedawno świętował sukcesy na arenie międzynarodowej, stanął przed widmem walki o utrzymanie w Premier League.

Dlaczego Thomas Frank stracił posadę?
Głównym powodem dymisji Duńczyka jest fatalna dyspozycja drużyny w rozgrywkach ligowych. Choć szkoleniowiec cieszył się dużym kredytem zaufania, obecne statystyki są dla niego bezlitosne:
- Tottenham wygrał zaledwie 2 z ostatnich 8 spotkań.
- Ostatnie ligowe zwycięstwo „Koguty” odniosły 28 grudnia 2025 roku.
- Drużyna posiada obecnie tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową.
Paradoks Ligi Mistrzów: Sukcesy w Europie, klęski w lidze
Sytuacja klubu jest kuriozalna. Thomas Frank uratował swoją posadę w poprzednim sezonie dzięki triumfowi w Lidze Europy, co dało drużynie bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. W obecnej edycji Champions League zespół radzi sobie nadspodziewanie dobrze, jednak w Premier League notuje „piłkarską katastrofę”, która może zakończyć się spadkiem do Championship.
Czy plaga kontuzji usprawiedliwia trenera?
Nie da się ukryć, że Thomas Frank pracował w ekstremalnie trudnych warunkach kadrowych. W ostatnim, decydującym o jego losie meczu przeciwko Newcastle, szkoleniowiec nie mógł skorzystać z usług aż 11 kluczowych piłkarzy. Liczne urazy mięśniowe i kontuzje długoterminowe sprawiły, że rotacja składem była praktycznie niemożliwa, co odbiło się na kondycji i wynikach zespołu.
Kto może zostać nowym menedżerem „Kogutów”?
Giełda nazwisk ruszyła natychmiast po oficjalnym komunikacie klubu. Władze Tottenhamu szukają trenera, który nie tylko ugasi pożar w lidze, ale też godnie zaprezentuje się w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.
Główne kandydatury wymieniane przez media:
- Graham Potter: Wolny agent, doskonale znający realia Premier League.
- Roberto De Zerbi: Ceniony za ofensywny styl gry, który pasuje do DNA „Kogutów”.
- Xabi Alonso: Marzenie zarządu, choć jego sprowadzenie z Bayeru Leverkusen w trakcie sezonu będzie niezwykle trudne.
- Julian Nagelsmann: Niemiecki taktyk, który od dłuższego czasu jest łączony z pracą w Londynie.
Czasu na wybór jest niewiele. Już w najbliższej kolejce Tottenham zmierzy się w prestiżowych Derbach Północnego Londynu z Arsenalem. Czy do tego czasu uda się zakontraktować nowego szkoleniowca, czy też drużynę poprowadzi trener tymczasowy? Fanom pozostaje nadzieja, że zmiana na ławce okaże się impulsem, którego ten zespół tak bardzo potrzebuje.
