Cios dla fanów NBA! Shai Gilgeous-Alexander wypada z Meczu Gwiazd!
Fatalne wieści napłynęły z obozu Oklahoma City Thunder tuż przed zbliżającym się świętem koszykówki. Shai Gilgeous-Alexander, jeden z głównych faworytów do nagrody MVP, z powodu kontuzji nie wystąpi w 75. edycji All-Star Game, która odbędzie się 15 lutego w Inglewood. Ligowe władze ogłosiły już nazwisko zawodnika, który zastąpi Kanadyjczyka w tym prestiżowym starciu.

Kontuzja zatrzymuje maszynę do zdobywania punktów
Nieobecność lidera „Grzmotów” to ogromna strata dla widowiska, biorąc pod uwagę jego kosmiczną dyspozycję w bieżących rozgrywkach. Shai Gilgeous-Alexander notuje średnio 31,8 pkt na mecz i śrubuje niesamowitą serię 121 spotkań z rzędu z dorobkiem minimum 20 oczek. Niestety, podczas zwycięskiego pojedynku z Orlando Magic, gwiazdor nabawił się urazu mięśni brzucha. Sztab medyczny Oklahoma City Thunder zdecydował, że priorytetem jest pełna rehabilitacja, a kolejne badania zostaną przeprowadzone dopiero po Weekendzie Gwiazd.
Turecki fenomen pisze historię w Houston
Wakat w składzie wypełni Alperen Sengun, który wyrasta na nową ikonę Houston Rockets. Dla młodego środkowego będzie to drugi z rzędu występ w tym elitarnym gronie, co czyni go pierwszym w historii reprezentantem Turcji, który dostąpił tego zaszczytu więcej niż raz. Sengun słynie z nieprzeciętnych umiejętności kreowania gry i efektownych podań, co idealnie współgra z pokazowym charakterem imprezy w nowej hali Intuit Dome. Jego obecność gwarantuje fanom techniczne popisy, których nie powstydziliby się najlepsi rozgrywający ligi.
Rewolucja w formacie All-Star
Tegoroczny Weekend Gwiazd będzie wyjątkowy nie tylko ze względu na lokalizację, ale przede wszystkim przez radykalną zmianę formuły. Zamiast tradycyjnego meczu Wschód kontra Zachód, kibice zobaczą turniej trzech drużyn. Na parkiecie zmierzą się składy złożone z młodych gwiazd NBA, doświadczonych weteranów oraz ekipy „Reszta Świata”. System gry „każdy z każdym” ma przywrócić wydarzeniu ducha rywalizacji i sprawić, że starcie w Inglewood przejdzie do historii jako najbardziej dynamiczne widowisko ostatnich lat.
