Sensacja w Montpellier! Hubert Hurkacz wyrzucony z turnieju przez kwalifikanta!
Hubert Hurkacz nie przełamał złej passy i w fatalnym stylu pożegnał się z turniejem ATP w Montpellier już po pierwszym meczu. Rozstawiony z numerem siódmym Polak sensacyjnie uległ notowanemu na 160. miejscu w rankingu Martinowi Dammowi jr, przegrywając w dwóch setach 6:7(5), 4:6.

Niewykorzystane szanse i bolesny tie-break
Początek rywalizacji we Francji miał być dla wrocławianina nowym otwarciem po przedwczesnym pożegnaniu z Australian Open. Choć mecz miał wyrównany przebieg, Hubert Hurkacz zawodził w momentach wymagających największej odporności psychicznej. Kluczowym fragmentem inauguracyjnej partii był niewykorzystany break point, który mógł odwrócić losy seta na korzyść reprezentanta Polski. Mimo prowadzenia 5:4 w decydującej fazie, „Hubi” oddał inicjatywę rywalowi, tracąc trzy punkty z rzędu, co ostatecznie doprowadziło do przegranego tie-breaka wynikiem 5:7.
Amerykański kwalifikant dyktuje warunki
Druga odsłona spotkania trwała w nerwowym rytmie „gem za gem” jedynie do stanu 3:3. Wówczas Martin Damm jr, który do turnieju głównego musiał przebijać się przez kwalifikacje, przeprowadził decydujący atak. Amerykanin zdołał przełamać serwis polskiego zawodnika, co przy jego solidnej dyspozycji tego dnia okazało się barierą nie do przejścia. Hubert Hurkacz nie znalazł recepty na agresywną grę niżej notowanego rywala i musiał uznać wyższość przeciwnika po zaledwie dwóch setach walki.
Kryzys formy najlepszego polskiego tenisisty
Porażka z zawodnikiem z drugiej setki rankingu ATP jest odbierana w środowisku tenisowym jako ogromne rozczarowanie. Wyjazd do Montpellier miał służyć odbudowaniu pewności siebie, jednak brak stabilizacji i mnóstwo niewymuszonych błędów pogłębiły jedynie wątpliwości dotyczące aktualnej dyspozycji wrocławianina. Podczas gdy Martin Damm jr przygotowuje się do starcia z rutynowanym Roberto Bautistą-Agutem, polski tenisista wraca do treningów, szukając formy przed kolejnymi startami w cyklu.
