Bez Jana Zielińskiego w finale deblowego Australian Open
Po czterech wygranych przyszła pora na porażkę. Jan Zieliński i Luke Johnson musieli w półfinale uznać wyższość faworytów gospodarzy. Jason Kubler i Mark Polmans okazali się dzisiaj lepsi. Australijczycy zwyciężyli 6:2, 3:6, 6:3. I to właśnie oni zagrają w wielkim finale Australian Open.

Zacięta rywalizacja
Spotkanie półfinałowe było bardzo wyrównane. Po porażce w pierwszym secie 2:6 wydawało się, że Polak i Brytyjczyk nie będą mieć tego dnia wiele do powiedzenia. Jednak zawodnicy potrafili odwrócić losy meczu i to oni zwyciężyli w drugiej odsłonie gry 6:3. Decydująca partia niestety znowu poszła lepiej po myśli Australijczyków, którzy byli głośno wspierani przez kibiców zgromadzonych tego dnia na trybunach. Ostatecznie Jason Kubler i Mark Polmans wygrali 6:3 i to oni powalczą o końcowe zwycięstwo w finale.
Mistrz gry podwójnej
Pomimo porażki polski kibice mogą po raz kolejny być dumni z postawy Polaka. Jest on bezsprzecznie najlepszym deblistą w naszym kraju. Szczególnie godny podziwu jest jego refleks i przegląd pola. Sam tenisista po przegranym półfinale nie krył rozczarowania końcowym rezultatem. Nie zmienia to faktu, że Jan Zieliński wyjeżdża z Antypodów bogatszy o kolejne punkty do rankingu i cenne doświadczenie, które na pewno zaprocentuje na kortach Rolanda Garrosa czy Wimbledonu.
Najbliższe plany
Teraz polskiego tenisistę czeka odpoczynek połączony z regeneracją. Warto przypomnieć, że Jan Zieliński i Luke Johnson grali ze sobą dopiero drugi turniej. Jeśli ich współpraca będzie dalej się rozwijać, to z każdym kolejnym startem powinni być coraz lepsi. Pozostaje mieć nadzieję, że przed polsko-brytyjskim duetem jeszcze wiele wspaniałych meczów do wygrania.
