Mikołaj Sawicki oskarżony o stosowanie dopingu. Siatkarz nie składa broni

Mający za sobą występy w reprezentacji Polski Mikołaj Sawicki nie ustaje w walce o uratowanie dobrego imienia. W maju 2025 roku wykryto u tego zawodnika niedozwoloną substancję. Siatkarz nie przyznaje się do winy.

fot. PressFocus

Kariera w martwym punkcie

Sportowy rozwój tego gracza został przerwany w maju 2025 roku, kiedy to Bogdanka LUK Lublin pokonała Aluron CMC Wartę Zawiercie i awansowała do finału Plusligi. Jednak radość Sawickiego została przerwana po tym, kiedy ujawniono, że uzyskał on pozytywny wynik testu na obecność modafinilu. Od tego momentu gracz pozostaje zawieszony.

Procedura odwoławcza

Siatkarz nie poddaje się w walce o powrót do zawodowego uprawiania sportu. Obrońcy sportowca złożyli formalny protest podważając rzetelność przeprowadzonych badań laboratoryjnych. Jako główny zarzut podawany jest argument nie zachowania odpowiednich standardów w polskim laboratorium. Aktualnie sprawa została przekazana do konsultacji ze Światową Agencją Antydopingową (WADA).

Trzeba czekać

Do czasu uzyskania opinii z centrali WADA postępowanie dyscyplinarne zostało wstrzymane. Mikołaj Sawicki nie może nadal trenować z zespołem ani występować w rozgrywkach PlusLigi. Zawodnik musi czekać na rozstrzygnięcie jego sprawy. Proces ten może potrwać nawet kilka miesięcy.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.