Bartosz Kapustka – wielki potencjał, który przyhamowały kontuzje
W pewnym momencie kariery formą sportową Bartosza Kapustki zachwycali się eksperci z całego świata. Jego bardzo dobra dyspozycja podczas EURO 2016 sprawiła, że wielka kariera stanęła przed nim otworem. W pełnym rozwoju przeszkodziły jednak liczne kontuzje.

Niesamowity początek kariery
Występ Bartosza Kapustki w meczu przeciwko Irlandii Północnej na EURO 2016 sprawił, że piłkarzem zaczęli interesować się eksperci z całego świata. To właśnie po tym spotkaniu były wybitny angielski zawodnik Gary Lineker na jednym z portali społecznościowych napisał, że jest „zachwycony Kapustką”. Te słowa bardzo rozniosły się na Wyspach Brytyjskich i Polak przeszedł z Cracovii do ówczesnego mistrza Anglii Leicester City za około 9 milionów euro. Piłkarz w co trudno uwierzyć nawet nigdy nie zadebiutował w tym klubie w oficjalnym spotkaniu.
Pasmo nieszczęść
Kiedy Polak był na wypożyczeniu w belgijskim OH Leuven to zerwał więzadła krzyżowe w lewej nodze. Ten uraz wyeliminował go z udziału w młodzieżowym EURO do lat 21, gdzie miał być liderem reprezentacji prowadzonej wówczas przez Czesława Michniewicza. O wielkim pechu Kapustka mógł mówić w 2021 roku, kiedy to podczas celebracji bramki z Florą Tallinn zerwał więzadła krzyżowe tym razem w prawej nodze. W 2023 roku zawodnik miał problemy z kolanem i przez rok grał na środkach przeciwbólowych, aby ostatecznie poddać się kolejnemu zabiegowi i długiej rehabilitacji. W 2025 roku zawodnikowi z kolei przydarzył się uraz więzadła pobocznego, który wyeliminował go z gry na dwa miesiące. Podliczając czas, jaki piłkarz stracił na dochodzeniu do zdrowia po wszystkich urazach, to wychodzi ponad 2 lata regularnej gry w piłkę nożną. Kontuzje pozbawiły Polaka również dynamiki, jaką dysponował na początku swojej kariery. Trzeba jednak zauważyć, że potrafił się wielokrotnie podnosić po swoich kłopotach zdrowotnych i wracał na boisko. To pokazuje, że mentalnie jest to gracz na bardzo wysokim poziomie.
REKLAMA
Cechy charakterystyczne
Bartosz Kapustka na początku swojej piłkarskiej kariery był bardzo dynamicznie grającym zawodnikiem na skrzydle, a obecnie pełni rolę wszechstronnego środkowego pomocnika. Do jego mocnych stron możemy zaliczyć kreatywność oraz to, że potrafi prowadzić grę w środku pola. Jest to zawodnik, który jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Jest już na tyle doświadczonym piłkarzem, że może występować na wielu różnych pozycjach. Jest obdarzony bardzo dobrym uderzeniem z dystansu i potrafi zdobywać sporo bramek uderzeniami spoza pola karnego. Do jego największych wad z pewnością trzeba zaliczyć podatność na kontuzje. Na ich skutek stracił swoją dynamikę. Jego warunki fizyczne mógłby być odrobinę lepsze, ponieważ w starciu z dużo lepiej zbudowanymi rywalami może mieć problemy z utrzymaniem piłki. Nie zmienia to faktu, że jest to obecnie piłkarz, który wrócił do reprezentacji Polski prowadzonej przez Jana Urbana i jest jednym z lepszych pomocników w naszej rodzimej Ekstraklasie.

Potencjalna przyszłość
Obecny kontrakt Bartosza Kapustki z Legią Warszawa wygasa w czerwcu 2026 roku. Zgodnie z przepisami FIFA, od 1 stycznia 2026 roku piłkarz będzie mógł formalnie podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, który wejdzie w życie po zakończeniu sezonu. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że piłkarz zdecyduje się na transfer zagraniczny w zimowym oknie transferowym. Media donoszą o zainteresowaniu klubów z Kazachstanu i Turcji. Być może dzięki namowom Marka Papszuna piłkarz zdecyduje się na podpisanie nowej umowy z “Wojskowymi” lub też zostanie wolnym zawodnikiem po zakończeniu sezonu 2025/26 i wtedy rozpocznie poszukiwania nowego pracodawcy. Pytanie, czy zawodnik będzie dalej powoływany do reprezentacji Polski i czy ewentualny awans na Mundial spowoduje większe zainteresowanie Kapustką na rynku transferowym? Na te rozstrzygnięcia będzie trzeba poczekać jeszcze przez kilka miesięcy.
