Sinner pierwszym półfinalistą Wimbledonu. Nie dał szans Struffowi

Jannik Sinner pewnym krokiem jako pierwszy tenisista zameldował się w półfinale wielkoszlemowego Wimbledonu. Włoch w bardzo dobrym stylu uporał się z Janem-Lennardem Struffem, który po raz pierwszy w karierze dotarł do tej fazy Wielkiego Szlema.

Fot. PressFocus

Jannik Sinner do tegorocznej edycji Wimbledonu przystąpił jako obrońca tytułu – po problemach w pierwszej rundzie, w której rozegrał pięć setów przeciwko Miomirowi Kecmanoviciowi, w kolejnych rundach nie napotykał większych problemów z wygrywaniem meczów.

Podobnie było we wtorkowym meczu ćwierćfinałowym, w którym jego rywalem był debiutujący na tym etapie imprezy wielkoszlemowej, Jan-Lennard Struff. Rozgrywający turniej życia 36-latek zaprezentował się ze świetnej strony, ale poziom prezentowany przez Sinnera nie pozwalał mu rozwinąć skrzydeł. Mecz był bardzo wyrównany, mogło się wydawać, że Niemiec utrzymywał bliski dystans, ale zawsze to lider rankingu ATP znajdował sposób na to, aby w końcówkach setów przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

REKLAMA

Sinner potrzebował dwóch godzin oraz 37 minut, aby pokonać Struffa 7:5, 7:6(4), 6:3. Włoch zaprezentował w tym meczu świetną dyspozycję serwisową – tylko raz stracił własne podanie i posłał 16 asów. Teraz ze spokojem może czekać na rozstrzygnięcie drugiego wtorkowego ćwierćfinału. To pojedynek pomiędzy Felixem Augerem-Aliassime a Novakiem Djokoviciem wyłoni jego kolejnego oponenta.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.