Kryzys Pauli Badosy pogłębia się: Czy była wiceliderka rankingu zdoła wrócić na szczyt?
Fatalna passa Pauli Badosy trwa w najlepsze. Hiszpanka, która jeszcze niedawno należała do ścisłej światowej czołówki, obecnie zmaga się z ogromnym regresem formy. Jej przygoda z prestiżowym turniejem w Indian Wells zakończyła się już na samym starcie.

Jak przebiegło pożegnanie z Indian Wells?
Mimo usilnych prób powrotu do dyspozycji, która pozwoliła jej kiedyś zajmować drugie miejsce w rankingu WTA, Badosa nie znalazła recepty na solidnie grającą Julię Putincewą. Tenisistka z Kazachstanu zdominowała spotkanie, wygrywając pewnie w dwóch setach: 6:4, 6:2.
Dla Hiszpanki to kolejna bolesna lekcja, pokazująca, jak długa droga dzieli ją od optymalnej formy.
Co mówią liczby o formie Hiszpanki?
Statystyki z meczu przeciwko Putincewej są bezlitosne i obnażają największe problemy, z jakimi boryka się obecnie Badosa. Brak pewności przy własnym podaniu i liczne niewymuszone błędy uniemożliwiły nawiązanie równorzędnej walki.
Najważniejsze dane z meczu:
- 10 podwójnych błędów serwisowych.
- 5 straconych gemów przy własnym podaniu.
- Zaledwie 6 wygranych punktów na 25 rozegranych po drugim serwisie (skuteczność na poziomie 24%).
Czy to najgorszy początek sezonu w karierze Badosy?
Wejście w rok 2026 jest dla hiszpańskiej tenisistki pasmem rozczarowań. Kolejne turnieje potwierdzają, że problem nie leży jedynie w losowaniu drabinki, ale w głębokim kryzysie sportowym:
- Szybkie odpadnięcie z Australian Open.
- Porażka w Dubaju z Eliną Switoliną.
- Bilans od stycznia: zaledwie 3 wygrane mecze.
Paula Badosa znajduje się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej zawodowej kariery. Seria porażek w pierwszych rundach i drastyczny spadek pewności siebie sprawiają, że powrót do TOP 10 wydaje się obecnie celem bardzo odległym. Najbliższe miesiące pokażą, czy Hiszpanka znajdzie w sobie siłę, by odbudować formę fizyczną i mentalną przed sezonem na kortach ziemnych.
