Indian Wells: Udana, choć niełatwa inauguracja Świątek

Iga Świątek wróciła na kort po blisko miesięcznej przerwie od startów w turniejach. Na inaugurację turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells zmierzyła się z Kaylą Day. Wprawdzie reprezentantka Polski odniosła zwycięstwo w dwóch setach, to jednak przebieg spotkania przez długi czas wskazywał na to, że potrzebne będzie rozegranie trzeciej odsłony.

Fot. PressFocus

Po raz ostatni Iga Świątek na światowych kortach zaprezentowała się 12 lutego, kiedy to w ramach ćwierćfinału turnieju WTA w Dosze przegrała z Marią Sakkari. Następnie wiceliderka rankingu WTA postanowiła zrezygnować z występu w Dubaju, aby odpowiednio przygotować się na zmagania w prestiżowych imprezach w Indian Wells oraz Miami.

Raszynianka zmagania w turnieju BNP Paribas Open rozpoczęła od starcia z Kaylą Day. Brytyjce, która w głównej drabince znalazła się po przejściu eliminacji, eksperci nie dawali żadnych szans i pierwszy set to potwierdził. Świątek błyskawicznie, bez straty ani jednego gema, wyszła na prowadzenie! Gdy wydawało się, że druga odsłona będzie wyglądać podobnie, ta przybrała zupełnie inny przebieg.

Tym razem to Day była o krok od wygrania seta, gdyż prowadziła w nim nawet 5:1! Świątek w wielkim stylu zdołała jednak wrócić do gry i przypieczętowała swój triumf po rozgrywce tie-breakowej.

Będzie rewanż za Dohę?

Druga tenisistka świata potrzebowała jednej godziny oraz 39 minut, aby odnieść zwycięstwo nad Day 6:0, 7:6(2). W trzeciej rundzie na jej drodze stanie Maria Sakkari, czyli tenisistka, z którą Polka przegrała ostatni mecz. Greczynka i Indian Wells to dla Światek świetne wspomnienia – obie tenisistki w tym turnieju mierzyły się dwukrotnie. Za każdym razem w finale, który wygrywała nasza rodaczka.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.