Błyskawiczna robota Świątek! Nie miała litości dla rywalki
W świetnym stylu zmagania w turnieju WTA w Dosze zainaugurowała Iga Świątek. Zawodniczka, która do imprezy przystąpiła jako rozstawiona z „jedynką”, pierwszy mecz rozegrała na etapie drugiej rundy. Na korcie spędziła zaledwie 69 minut, oddając przy tym rywalce zaledwie trzy gemy.

Udany powrót do gry
Iga Świątek wróciła do gry po blisku dwutygodniowej przerwie – po raz ostatni zaprezentowała się na wielkoszlemowym Australian Open, gdzie w ćwierćfinale musiała uznać wyższość późniejszej triumfatorki, Eleny Rybakiny.
Turniej WTA w Dosze jest dla reprezentantki Polski szczególny. W przeszłości występowała w nim pięciokrotnie i aż trzy razy – w latach 2022-2024 – sięgała w nim po końcowy triumf. Wiceliderka rankingu WTA oraz największa gwiazda katarskiej imprezy w debiutanckim występie w tegorocznej edycji potwierdziła, że jej apetyt jest ogromny.
Świątek nie miała żadnych problemów, aby w drugiej rundzie rozprawić się z Janice Tjen (obecnie 46. rakieta globu). Szczególnie premierowa partia była spektaklem w wykonaniu faworyzowanej zawodniczki, która nie straciła nawet jednego gema w drodze po zwycięstwo w niej. Druga odsłona była bardziej wyrównana, reprezentantka Indonezji znalazła nawet sposób na wygranie serwisu rywalki, ale nie było jej stać na odwrócenie losów spotkania. Jedyne, czym mogła się zadowolić, to otworzeniem licznika z gemami, który „zamknęła” na trzech.
Szybko i na temat
Wiceliderka rankingu potrzebowała zaledwie 69 minut spędzonych na korcie, aby wywalczyć awans do trzeciej rundy. W tym czasie posłała cztery asy, popełniła dwa podwójne błędy serwisowe. Pięciokrotnie przełamała podanie rywalki, a sama jeden raz przegrała własny gem serwisowy.
Dobra znajoma na drodze Igi Świątek
24-latka poznała rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w walce o awans do ćwierćfinału turnieju WTA w Dosze. Będzie nią Daria Kasatkina. Obecnie 61. tenisistka rankingu WTA, która niegdyś plasowała się na ósmym miejscu na świecie, w tym tygodniu wygrała już dwa mecze. Na inaugurację okazała się lepsza od Moyuki Uchijimy, a we wtorek sprawiła niespodziankę pokonują Elise Mertens.
Świątek ma bardzo dobre wspomnienia związane z bezpośrednią rywalizacją z Australijką. W przeszłości grały ze sobą siedem razy – w sześciu przypadkach górą była nasza tenisistka. Kasatkina wygrała tylko jeden raz, w ich pierwszym pojedynku, który miał miejsce w 2021 roku w Eastbourne.
