Mistrz Polski wrócił na właściwe tory. Pewna wygrana Bogdanki LUK Lublin

Komplet punktów w ramach meczu 21. kolejki PlusLigi na swoim koncie zapisała Bogdanka LUK Lublin. Podopieczni Stephana Antigi pokonali na wyjeździe Trefl Gdańsk i tym samym zmazali plamę po wstydliwej porażce z Aluron CMC Wartą Zawiercie sprzed kilku dni.

Fot. PressFocus

Aluron CMC Warta Zawiercie to bezapelacyjnie najlepszy zespół sezonu zasadniczego PlusLigi, ale mało kto mógł się spodziewać, że starcie przeciwko obecnemu mistrzowi Polski, Bogdance LUK Lublin, zakończy się taką deklasacją. Piątkowa skala porażki Lublinian zaskoczyła całą siatkarską Polskę, dlatego nikt nie miał wątpliwości, że kolejne spotkanie, przeciwko Treflowi Gdańsk będzie idealną okazją do rehabilitacji.

Gwiazdor tylko w roli zmiennika

Po raz kolejny Wilfredo Leon był oszczędzany przez szkoleniowca Stephana Antigę i na parkiecie pojawiał się jedynie jako zmiennik. W pierwszej „szóstce” znaleźli się Jakub Wachnik czy Mateusz Malinowski.

Bogdanka LUK Lublin rozpoczęła mecz od mocnego wejścia – pierwsze minuty rywalizacji pozwoliły siatkarzom tego klubu na wypracowanie wyraźnej przewagi, którą utrzymali do końca premierowego seta. Za ciosem poszli także w drugiej odsłonie, dzięki czemu byli o krok od zrehabilitowania się za niedawną klęskę we własnej hali. Wprawdzie po drodze napotkali małe problemy w postaci przegrania trzeciego seta, to jednak ostatecznie szybko się otrząsnęli i przypieczętowali końcowy triumf w czwarej partii.

Energa Trefl Gdańsk – Bogdanka LUK Lublin 1:3 (20:25, 18:25, 25:17, 19:25)

Mistrz Polski z sezonu 2024/2025 przed ostatnią kolejką fazy zasadniczej PlusLigi jest pewny przynajmniej trzeciego miejsca w tabeli. Przed Lublinianami ostatnie spotkanie, w któym przyjdzie im się zmierzyć z pogodzonym ze spadkiem Norwidem Częstochowa.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.