Dominacja Asseco Resovii: Rzeszowianie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów!
Drużyna z Rzeszowa pewnym krokiem zameldowała się wśród ośmiu najlepszych zespołów w Europie. Podopieczni Massimo Bottiego nie zawiedli oczekiwań i pokonali na wyjeździe belgijski Knack Roeselare 3:1, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję na arenie międzynarodowej.

Jak przebiegał rewanż w Belgii?
Mimo że rzeszowianie byli faworytami, gospodarze tanio skóry nie sprzedali. Kibice zgromadzeni w hali w Roeselare byli świadkami zaciętego widowiska, zwłaszcza w pierwszej fazie spotkania.
Przebieg meczu w liczbach:
- Pierwszy set (25:23): Wojna nerwów, którą lepiej wytrzymali siatkarze z Podkarpacia, wychodząc na prowadzenie.
- Drugi set (22:25): Chwila rozluźnienia w szeregach Resovii, co bezlitośnie wykorzystali Belgowie, doprowadzając do wyrównania.
- Trzeci i czwarty set (25:17, 25:21): Pełna kontrola zespołu z Rzeszowa, który narzucił własne warunki gry i przypieczętował zwycięstwo.
Dlaczego sytuacja przed meczem była tak komfortowa?
Tylko sportowa katastrofa mogłaby odebrać Asseco Resovii awans. Rzeszowianie wypracowali sobie potężną zaliczkę już w pierwszym meczu przed własną publicznością, gdzie zwyciężyli bez straty seta. Dzięki temu do Belgii udali się z dużym marginesem błędu, który jednak nie był im potrzebny.
Czy polskie kluby zdominowały tegoroczną Ligę Mistrzów?
Awans Resovii to kolejny dowód na potęgę PlusLigi. Rzeszowski klub jest już czwartym polskim zespołem, który znalazł się w elitarnej ósemce tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
W gronie najlepszych drużyn Europy obok Resovii znalazły się:
- Aluron CMC Warta Zawiercie
- Bogdanka LUK Lublin
- PGE Projekt Warszawa
Historyczny moment dla polskiej siatkówki
Obecność aż czterech reprezentantów Polski w ćwierćfinale to wydarzenie bez precedensu. Pokazuje to, że polska liga jest obecnie najsilniejszymi rozgrywkami na Starym Kontynencie, a nasze kluby realnie dyktują warunki w walce o najważniejsze europejskie trofeum.
