Co dalej z wielokrotnym mistrzem kraju? Poważne problemy klubu z PlusLigi

Przyszłość czterokrotnego mistrza Polski w siatkówce stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Jak poinformował „Przegląd Sportowy Onet”, JSW Jastrzębski Węgiel ma wielomilionowy dług, który powoduje, że siatkarze decydują się opuścić klub. Nie wiadomo także, czy zespół to przetrwa.

Fot. PressFocus

Problemy na kilku frontach

JSW Jastrzębski Węgiel nie może być zadowolony z tego, jak sobie radzi w siatkarskim sezonie 2025/2026. Jastrzębianie w tabeli PlusLigi zajmują dopiero szóste miejsce, a niedawno pożegnali się z rywalizacją w Pucharze CEV na etapie 1/8 finału.

Mogłoby się wydawać, że to trudna sytuacja, ale o wiele poważniejsze rzeczy dzieją się w gabinetach działaczy i nie mają wiele wspólnego z rywalizacją na boisku. Nie od wczoraj wiadomo, że Jastrzębski Węgiel znalazł się w poważnych tarapatach finansowych – już w tym sezonie Plus Ligi klub rywalizuje dzięki warunkowej licencji.

Kłopoty zdają się tylko piętrzyć – „Przegląd Sportowy Onet” zdradził, że dług ma wynosić osiem milionów złotych, które rzekomo mają zostać przelane na klubowe konto przez sponsora, Jastrzębską Spółkę Węglową.

Pieniędzy nadal nie ma

Działacze doszli do porozumienia z zawodnikami, którzy mieli zaczekać na zaległe pensje do 23 lutego. Termin minął, a sytuacja nie uległa zmianie, bowiem sponsor nie zapewnił pieniędzy.

To spowodowało gwałtowną reakcję siatkarzy, którzy postanowili nie pojawić się na wtorkowym treningu.

Jaka przyszłość czeka Jastrzębskiego Węgla?

Coraz częściej dyskutuje się na temat przyszłości Jastrzębskiego Węgla, która jest jedną wielką niewiadomą. Pojawia się sporo doniesień mówiących o zmianach barw klubowych przez obecnych zawodników, jak chociażby przenosinach Łukasza Kaczmarka do Asseco Resovii Rzeszów. Dodatkowo prace nad składem na sezon 2026/2027 zostały wstrzymane.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.