Czy VAR zabija ducha futbolu? Kontrowersje wokół technologii na boisku podczas meczu

Czy system VAR jest potrzebny? Jakie są jego plusy? Co można poprawić?

System VAR do dzisiaj potrafi budzić spore kontrowersje. Ma to związek z tym, że ludzie oczekują, iż skoro mamy już dostęp do nowoczesnej technologii, to sędziowie nie mają prawa podejmować tylu błędnych decyzji. Czy wprowadzenie wideoweryfikacji naprawiło futbol, czy jedynie zmieniło naturę sędziowskich pomyłek?

fot. Shutterstock

Czy wiemy, czym dokładnie jest system VAR i jak działa w praktyce?

VAR to skrót od Video Assistant Referee, co w wolnym tłumaczeniu na język polski oznacza po prostu wideo-asystenta sędziego. Alternatywnie system ten określa się mianem wideoweryfikacji. Został on stworzony w celu zapobiegania rażącym błędom popełnianym przez arbitrów boiskowych.

W specjalnie przygotowanym wozie lub pokoju operacyjnym zasiadają dodatkowi sędziowie, którzy mają wgląd do licznych powtórek telewizyjnych pod różnymi kątami. Arbitrzy ci są w stałym kontakcie radiowym z sędzią głównym. Jeśli mają wątpliwości co do słuszności jego decyzji, natychmiast mu to komunikują. W takiej sytuacji sędzia główny ma dwie możliwości:

  • Zaufać asystentom – przyjąć ich wersję wydarzeń na słowo, jeśli sytuacja była jednoznaczna i faktyczna (np. spalony lub miejsce przewinienia).
  • Wykonać wideoweryfikację (OFR – On-Field Review) – podbiec do specjalnego monitora ustawionego za linią boczną boiska i samemu obejrzeć powtórki kontrowersyjnego zdarzenia.

Od kiedy technologia VAR wspiera arbitrów na światowych boiskach?

Wprowadzanie systemu na stadiony całego świata było procesem stopniowym, który na stałe odmienił realia dyscypliny:

  • 13 sierpnia 2016 roku – po raz pierwszy przetestowano system w USA podczas meczu United Soccer League pomiędzy New York Red Bull II a Orlando City B.
  • 28 maja 2017 roku – technologia zadebiutowała w Polsce. Pierwszy oficjalny mecz z użyciem VAR w Ekstraklasie rozegrały zespoły Legii Warszawa i Korony Kielce.
  • Lato 2018 roku – system przeszedł najważniejszy chrzest bojowy podczas Mistrzostw Świata 2018 w Rosji, stając się pierwszą międzynarodową imprezą tej rangi z pełną wideoweryfikacją.

Obecnie system jest standardem w zdecydowanej większości najlepszych lig świata oraz w prestiżowych rozgrywkach europejskich pucharów, takich jak Liga Mistrzów, Liga Europy czy Liga Konferencji.

Dlaczego nawet najlepszy sędzia może pomylić się przy powtórkach?

Pomimo obecności kamer, system VAR wciąż generuje błędy i nieporozumienia. Przykładem mogą być sytuacje z udziałem uznanych arbitrów. Nawet tak znakomity sędzia jak Szymon Marciniak musiał mierzyć się z krytyką – wielu kibiców i ekspertów miało do niego pretensje o niepodyktowanie rzutu karnego dla Jagiellonii Białystok w starciu Pucharu Polski przeciwko Legii Warszawa.

Główne przyczyny niesłabnących kontrowersji to:

  • Mnogość przepisów oraz ich ciągłe modyfikacje.
  • Zmienna interpretacja tych samych zdarzeń (szczególnie przy zagraniach piłki ręką w polu karnym).
  • Czynnik ludzki, który pomimo dostępu do technologii wciąż pozostaje decydujący.

Choć każda drużyna w pewnym momencie czuła się skrzywdzona przez system, to obiektywnie patrząc, poziom sprawiedliwości na boiskach uległ znaczącej poprawie w porównaniu do ery przed technologią wideo.

REKLAMA

Gdzie leży główny problem w działaniu systemu?

Największe kontrowersje rodzą się w momentach, gdy szwankuje komunikacja na linii sędzia VAR – arbiter główny. Często dochodzi do sytuacji, w których sędzia w wozie, analizując nieoczywiste dla kibiców zdarzenie, zaniecha wezwania arbitra głównego do monitora.

Brak transparentności w podejmowaniu decyzji frustruje zarówno zawodników, jak i fanów. Niezależnie od tego, czy mówimy o piłkarzach Pogoni Szczecin, czy gwiazdach PSG – w każdym meczu można znaleźć sytuacje, w których interpretacja mogłaby pójść w zupełnie inną stronę. Pomimo tego, współczesny futbol bez technologii VAR wydaje się już niemożliwy, a najważniejsze turnieje, jak Mundial czy Euro, nie mogłyby bez niej funkcjonować.

fot. Shutterstock

Czy wprowadzenie VAR to ostatecznie ruch w dobrą stronę?

Warto pamiętać, że VAR to nie jedyne techniczne wsparcie. Sędziowie korzystają również z systemu goal-line, w którym elektroniczne sensory automatycznie i bezbłędnie informują, czy piłka przekroczyła całym obwodem linię bramkową.

Reforma polegająca na wdrożeniu wideoweryfikacji okazała się być ruchem jak najbardziej słusznym. Kibice mają jednak pełne prawo oczekiwać, że skoro do obsługi meczu zatrudnia się kolejnych arbitrów i wykorzystuje dziesiątki kamer, to liczba pomyłek zostanie ograniczona do absolutnego minimum.

Jaka przyszłość czeka technologię w futbolu?

Aby system VAR spełniał pokładane w nim nadzieje, niezbędne jest ciągłe szkolenie kadr oraz wprowadzanie nowych, precyzyjniejszych wytycznych. Przyszłość piłki nożnej to dążenie do pełnej transparentności – być może poprzez upublicznianie rozmów sędziów na żywo, co pozwoli kibicom lepiej zrozumieć intencje i ostateczne werdykty arbitrów. Sport musi być sprawiedliwy, a technologia ma być w tym procesie niezawodnym narzędziem, a nie kolejnym źródłem chaosu.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.