Rekordowa seria New York Knicks i świetny epizod Jeremy’ego Sochana
Drużyna New York Knicks nie zwalnia tempa w walce o najwyższe cele. W swoim ostatnim występie w Madison Square Garden nowojorczycy rozbili Washington Wizards 145:113, odnosząc tym samym szóste zwycięstwo z rzędu. Dla polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem był jednak przełomowy występ Jeremy’ego Sochana.

Jak Jeremy Sochan wykorzystał swoją szansę w Nowym Jorku?
Choć dotychczasowa rola reprezentanta Polski w rotacji Knicks była raczej symboliczna, tym razem sztab szkoleniowy dał mu więcej swobody. Sochan spędził na parkiecie jedynie 8 minut, ale w tym krótkim czasie zaprezentował niesamowitą produktywność.
Jego dorobek w tym spotkaniu to:
- 8 punktów,
- 6 zbiórek,
- 1 asysta.
Eksperci NBA podkreślają, że w przeliczeniu na czas gry był to jeden z najbardziej efektywnych występów w całej lidze w tej serii gier. Polak pokazał, że jest gotowy na większą liczbę minut w rotacji trenera.
Kto poprowadził Knicks do zwycięstwa nad Wizards?
Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy, a liderzy nowojorskiej ekipy potwierdzili swoją wysoką formę. Z kolei zdziesiątkowany zespół z Waszyngtonu grający bez ośmiu zawodników, nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki.
Kluczowe postacie meczu:
- Karl-Anthony Towns: Dominator pod koszami, autor 26 punktów i 16 zbiórek.
- Jalen Brunson: Rozgrywający dołożył solidne 23 punkty, kontrolując tempo gry.
- Jaden Hardy: Po stronie Wizards dwoił się i troił, zdobywając 25 punktów, co jednak nie uchroniło jego ekipy przed klęską.
Jak wygląda sytuacja obu drużyn w tabeli Konferencji Wschodniej?
Zwycięstwo to ma ogromne znaczenie dla układu sił na Wschodzie. Obie drużyny znajdują się obecnie na przeciwległych biegunach ligowej tabeli:
| Drużyna | Miejsce w Konferencji | Bilans | Uwagi |
| New York Knicks | 3. miejsce | 47-25 | 6 zwycięstw z rzędu |
| Washington Wizards | 14. miejsce | 16-55 | 16 porażek z rzędu |
Dzięki tej wygranej Knicks umocnili swoją pozycję w czołówce i wyrastają na jednego z głównych faworytów do namieszania w fazie play-off. Jeśli Jeremy Sochan utrzyma taką efektywność, może stać się niezwykle cennym elementem układanki zespołu z „Wielkiego Jabłka” w najważniejszej części sezonu.
