Fenomenalny „comeback” w Madison Square Garden: New York Knicks wyszarpali zwycięstwo!
Kibice w Nowym Jorku przeżyli wieczór pełen skrajnych emocji. Choć przed ostatnią odsłoną spotkania sytuacja gospodarzy wydawała się beznadziejna, New York Knicks dokonali niemożliwego, odrabiając gigantyczną stratę i pokonując Houston Rockets 108:106. Było to również szczególne spotkanie dla polskiego jedynaka w NBA – Jeremy Sochan mógł po raz pierwszy świętować wygraną w nowym zespole.

Jak doszło do niesamowitego odwrócenia losów meczu?
Początek czwartej kwarty zwiastował dotkliwą porażkę Knicks. Zespół z Houston, prowadzony przez znakomicie dysponowanego weterana Kevina Duranta, kontrolował przebieg gry, wypracowując aż 16 punktów przewagi. Nowojorczycy pokazali jednak charakter, z którego słyną drużyny prowadzone przez Mike’a Browna.
Agresywna obrona i szaleńcza pogoń w ostatnich 12 minutach pozwoliły gospodarzom zniwelować dystans, a o losach meczu zadecydowała wojna nerwów na linii rzutów wolnych w samej końcówce.
Kto poprowadził Knicks do zwycięstwa?
Choć zwycięstwo było efektem pracy całego zespołu, kilku zawodników odegrało kluczowe role w najważniejszych momentach:
- Karl-Anthony Towns – najskuteczniejszy na parkiecie, zdobywca 25 punktów.
- Jalen Brunson – lider nowojorczyków, który dołożył 20 oczek i dyrygował atakiem w decydującej fazie.
- Jose Alvarado – autor zimnej krwi w końcówce; to jego celne rzuty wolne przypieczętowały triumf.
Po stronie Rockets dwoił się i troił Kevin Durant, jednak jego wysiłki nie wystarczyły, by powstrzymać rozpędzonych gospodarzy w Madison Square Garden.
Jak wyglądał występ Jeremy’ego Sochana?
Dla Jeremy’ego Sochana był to drugi mecz w barwach Knicks po niedawnym transferze z San Antonio Spurs. Polak spędził na parkiecie 4 minuty i 14 sekund.
Statystyki Polaka w tym spotkaniu:
- 0 punktów (dwa niecelne rzuty – jeden z dystansu, jeden za dwa punkty).
- 1 faul osobisty.
Mimo że statystycznie był to skromny występ, dla 22-letniego skrzydłowego najważniejsza jest adaptacja w nowym systemie oraz fakt, że dopisał do swojego konta pierwsze zwycięstwo w barwach Knicks. Trener Mike Brown powoli wprowadza Sochana do rotacji, budując jego rolę jako defensywnego specjalisty.
To zwycięstwo umacnia New York Knicks w czołówce Konferencji Wschodniej (obecnie 3. miejsce) i pokazuje, że zespół ten ma potencjał, by walczyć o najwyższe cele w sezonie 2025/26. Hart ducha zaprezentowany w starciu z silnymi „Rakietami” może być punktem zwrotnym, który scementuje nową rotację zespołu z Wielkiego Jabłka.
