Znany klub wrócił do I Ligi. Parę miesięcy temu byli zagrożeni spadkiem
Za sprawą sobotniego finału baraży, poznaliśmy ostatniego beniaminka przyszłego sezonu w Betclic I Lidze. Na zaplecze najwyższego poziomu rozgrywkowego wróciło Podbeskidzie Bielsko-Biała, które nie dało żadnych szans Sandecji Nowy Sącz. Popularni „Górale” wygrali 3:1 i zwieńczyli świetny okres w ich wykonaniu.

Podbeskidzie Bielsko-Biała świetnie weszło w sobotni mecz, tym samym korzystając z atutu własnego boiska. Już w drugiej minucie spotkania padł pierwszy gol – Lucjan Klisiewicz wykorzystał rzut karny. Gospodarze jednak mieli tyle okazji, że nikogo nie zaskoczyłby wynik 3:0 po kilkunastu minutach. Nie stało się tak tylko przez nieskuteczność „Górali” oraz udane interwencje Wiktora Pleśnierowicza.
W dalszych minutach meczu jego przebieg się nie zmieniał – nadal to Podbeskidzie było stroną dominującą, której zależało na zmianie wyniku. Do niej doszło dopiero w drugiej połowie, kiedy to piłkarze z Bielska-Białej zadali rywalom kolejne ciosy. To zmotywowało Sandecję Nowy Sącz do podjęcia walki, ale jedyne, na co było ją stać, było trafienie honorowe.
Awans, w który nikt nie wierzył?
Prawdziwym architektem awansu Podbeskidzia Bielsko-Biała do Betclic I Ligi trzeba określić Marcina Włodarskiego. Gdy ten obejmował stery w listopadzie 2025 roku, jego zespół zajmował… 14. miejsce w tabeli! Od tego czasu Podbeskidzie było najlepszym zespołem ligi, za co najlepszą nagrodą jest awans.
„Górale” wracają na zaplecze PKO Ekstraklasa po raz pierwszy od sezonu 2023/2024.
