Życiowy sukces Polki. Do medalu zabrakło niewiele

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła siódme miejsce w slalomie gigancie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Polka zanotowała świetny drugi przejazd, który pozwolił jej zanotować spory awans w klasyfikacji generalnej i przegrać walkę o medal o zaledwie… 0,13 sekundy!

Fot. PressFocus

Tak dobrze jeszcze nie było!

Maryna Gąsienica-Daniel to jedyna polska narciarka alpejska, którą można bez krzty przesady zaliczyć do światowej czołówki.

Polka zmagania w niedzielnym slalomie gigancie rozpoczęła od prawie bezbłędnego przejazdu. Słowo klucz – prawie. 31-latka popełniła błąd na ostatnim fragmencie trasy, co spowodowało, że zajmowała 13. miejsce ze stratą 1,16 s. do prowadzącej Federici Brignone.

Gąsienica-Daniel w drugim przejeździe zdołała wyzbyć się błędów i efektem była poprawa pozycji. Ostatecznie zmagania zakończyła na siódmym miejscu, przegrywając walkę o podium o jedyne 0,13 sekundy. To i tak jest jej najlepszym w karierze rezultatem osiągniętym na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Poprawiła tym samym życiówkę z Pekinu, kiedy to uplasowała się jedną pozycję niżej.

Na pierwszym miejscu utrzymała się Brignone, która dokonała rzeczy wielkich. W kwietniu 2025 roku złamała nogę oraz zerwała więzadła w kolanie, a mimo to nie przeszkodziło jej to w zdobyciu złotego medalu na własnej ziemi.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.