Alexandra Eala – największe odkrycie minionego sezonu?
Filipinka Alexandra Eala jest jedną z największych rewelacji minionego sezonu tenisowego u kobiet. Zawodniczka w marcu 2025 roku zajmowała 140. miejsce w rankingu WTA. Sezon ukończyła jednak już jako 50. tenisistka na świecie. Jak tego dokonała? Ile może osiągnąć w nadchodzącym roku?

Jak wyglądał sezon 2025 w wykonaniu Filipinki?
Zawodniczka przystępowała do turnieju w Miami (WTA 1000) jako 140. rakieta świata. Wystartowała otrzymując “dziką kartę” od organizatorów. Swój udział w tych zawodach zakończyła dopiero na półfinale, kiedy to przegrała z Jessicą Pegulą. Wcześniej jednak wyeliminowała takie zawodniczki jak: Madison Keys czy Iga Świątek. Już udział w tym turnieju zapewnił jej gigantyczny awans do pierwszej setki rankingu światowego. Jej kolejnymi ważnymi dokonaniami był awans do finału na poziomie Tour-level w Eastbourne oraz zdobycie tytułu WTA 125 w Guadalajarze. Biorąc pod uwagę, że Alexandra Eala ma dopiero 20 lat, to cała potencjalnie wielka kariera tenisowa dopiero przed nią. Jak wiele będzie w stanie osiągnąć w kolejnych latach?
Dotychczasowa kariera
Przełomowym momentem w karierze tej zawodniczki było otrzymanie stypendium i rozpoczęcie treningów w Akademii Rafaela Nadala. Tenisistka miała na swoim koncie już znaczące sukcesy w wieku juniorskim. Część z nich osiągnęła grając w deblu (zwycięstwo w Australian Open 2020 oraz French Open 2021). Podczas US Open w 2022 roku wygrała turniej singlowy dziewcząt. W październiku 2020 roku była klasyfikowana jako druga juniorka na świecie. W 2021 roku zadebiutowała w kwalifikacjach do turnieju w Miami oraz rozegrała pierwszy mecz w turnieju głównym na zawodach w rumuńskim Cluj Napoca. W latach 2021-2024 zdobyła pięć tytułów ITF w singlu. Jej debiut wielkoszlemowy miał miejsce w kwalifikacjach do Australian Open w 2023 roku. Rok później miało miejsce jej pierwsze zwycięstwo w głównej drabince turnieju US Open. W sezonie 2025 osiągnęła swoje największe dotychczasowe sukcesy.
REKLAMA
Czym wyróżnia się ta zawodniczka?
Filipinka prezentuje na ten moment tenis oparty na ofensywie. Jej agresywny styl wynika również z tego, że jest odważna. Często sama stara się przejmować inicjatywę w czasie meczu. Jej uderzenia mają dużą rotację i prędkość, co odbiera przeciwniczkom czas na ustawienie się do zagrania. Na skutek tego często popełniają błędy. Wielu ekspertów docenia jej bardzo dobry return, który stawia jej rywalki pod presją. Jeśli chodzi o jej uderzenie z forhendu, to nie należy ono do najsilniejszych w stawce, ale również jest bardzo groźne ze względu na umiejętne zastosowanie rotacji. Alexandra Eala należy do tej grupy tenisistek, które potrafią zastosować odpowiednią taktykę w danej chwili. Świadczy to o jej wysokiej inteligencji. Filipinka posiada odpowiednią mentalność, która pozwala jej walczyć o każdą piłkę i nie być sparaliżowanym przez presję w najważniejszych momentach spotkania.

Jak wielkie sukcesy przed nią w przyszłości?
Potencjał tej zawodniczki jest na tyle duży, że można się spodziewać, że w ciągu dwóch najbliższych sezonów może awansować do czołowej dziesiątki rankingu WTA. Prawdopodobnie jej kolejny rok powinien zapewnić jej awans do czołowej trzydziestki. Można spodziewać się również częstszych awansów do półfinałów i finałów wielu różnych turniejów. Alexandra Eala posiada odpowiednią mentalność, która po minionym sezonie zyskała dodatkową pewność siebie za sprawą wielu ważnych zwycięstw. Stać ją na sprawianie coraz większej liczby sportowych niespodzianek z wyżej notowanymi rywalkami. Musi pamiętać tylko, że po minionym roku już nikt jej nie lekceważy. Filipinka powinna pracować nad tym, aby prezentować regularnie wysoki poziom. Aby tak się stało musi zadbać o jak najlepsze przygotowanie fizyczne. Zawodniczka jest jeszcze w takim wieku, że może pracować nad ulepszeniem swoich nieco słabszych elementów w grze. Jeśli tylko zdrowie jej dopisze, a kondycja psychiczna będzie odpowiednia, to może w najbliższym czasie zrobić kolejny krok w stronę historycznych osiągnięć dla filipińskiego tenisa. Oby tylko udźwignęła bagaż własnych oczekiwań i nie chciała tych sukcesów za szybko. One powinny przyjść same i to już w perspektywie kolejnych lat.
