Inter poza Ligą Mistrzów! Kopciuszek postawił kropkę nad „i”

Pierwsza ogromna sensacja w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów stałą się faktem. Bodo/Glimt nie tylko utrzymało przewagę, którą wypracowało sobie w pierwszym meczu przeciwko Interowi Mediolan, ale co więcej – za sprawą wtorkowego zwycięstwa, uczyniło ją jeszcze bardziej okazałą!

Fot. PressFocus

Dominacja norweskiego zespołu

Przed pierwszym spotkaniem w ramach 1/16 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Bodo/Glimt a Interem Mediolan nikt nie miał wątpliwości, która drużyna jest faworytem. Nawet po tym, jak w ubiegłym tygodniu Norwedzy wygrali u siebie 3:1, wciąż niewielu spodziewało się, że w dwumeczu uda im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Tymczasem norweski kopciuszek ponownie zaskoczył cały świat – na San Siro nie przyjechali stawiać przysłowiowego „autobusu”. Byli stroną dominującą, atakującą, co pozwoliło im w pewnym momencie prowadzić nawet 2:0! Wprawdzie Inter było stać na bramkę kontaktową, ale skończyło się na jednym trafieniu. 62. minuty na boisku w barwach gospodarzy spędził Piotr Zieliński.

Spisywane na straty Bodo/Glimt wygrało oba spotkania przeciwko Interowi, wygrywając dwumecz 5:2. Norweski klub tym samym kontynuuje niezwykłą europejską przygodę zapoczątkowaną w ubiegłym sezonie, kiedy to dotarli do półfinału Ligi Europy.

Bodo/Glimt w 2026 roku wygrało już mecze z Manchesterem City, Atletico Madryt oraz Interem Mediolan. Przed losowaniem 1/8 finału Ligi Mistrzów na pewno znajdzie się sporo zespołów, które chciałyby uniknąć starcia z Norwegami.

Inne wtorkowe rozstrzygnięcia

We wtorek poznaliśmy trzy inne zespoły, które zameldowały się w 1/8 finału LM. Zgodnie z oczekiwaniami przepustki do tej fazy wywalczyły drużyny Bayeru Leverkusen, Atletico Madryt oraz Newcastle United.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.